Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
76 postów 2944 komentarze

Emigranci szansą dla Polski!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Może niektórych ten tytuł zdziwi, ale taka jest prawda. Paradoksalnie, moim zdaniem, właśnie emigranci mogą uratować Polskę oraz niektóre kraje europejskie, bo dla większości, obawiam się, już za późno

 

 

 

.

 

Żeby ten paradoks wyjaśnić trzeba zdać sobie sprawę z prawdziwych przyczyn problemów, które przed nami stanęły.

Emigracja jest tylko skutkiem a nie pierwotną przyczyną.

Przyczyna ma naturę medyczną. Konkretnie z dziedziny okulistyki. Mianowicie krótkowzroczność. Krótkowzroczność i głupota polityków, ale również, a może przede wszystkim ich wyborców.

 

A być może nie tylko to. Być może właśnie długofalowe działanie jakichś wpływowych grup realizujących konsekwentnie pewne idee mające osiągnąć z góry określony skutek. Być może zgodnie z pewnymi teoriami to jakaś nacja  - konkretnie żydzi, za tym stoi i wykorzystuje ową głupotę i brak perspektywicznego myślenia by realizować swoje cele. 

Tego nie rozstrzygniemy a przede wszystkim nie mamy na to żadnego wpływu. Dlatego należy się skupić nad tym na co wpływ mamy - nad głupotą i krótkowzrocznością społeczeństwa i polityków, którzy (wbrew pewnym teoriom) z pewnością nie są zdrajcami i nie robią nic świadomie, bo trudno nawet podejrzewać, iż ktokolwiek poważny by takich matołów w jakiekolwiek długofalowe plany wtajemniczał. Wystarczy przecież w umiejętny sposób (tak ich jak i społeczeństwo)  ukierunkowywać. 

 

Popatrzmy więc na ostatni przykład;

Pani Merkel kiedy ten „najazd” uchodźców, czy raczej emigrantów, się zaczynał powiedziała, że Niemcy zapraszają wszystkich, że są gotowi przyjąć każdego w potrzebie. 

Ludzie, którzy trochę myślą łapali się za głowy. Przecież są tacy, nawet w Polsce, którzy od kilku lat trąbią o tym, że jeżeli nie zmienimy naszego systemu politycznego to grozi nam zalew islamu (jedni zamilczani, z innych się robiło wariatów i agentów). Ba, nawet przywódcy państwa islamskiego otwarcie wysuwali takie groźby a im można chyba wierzyć.

I ta sama Pani Merkel parę tygodni później, kiedy mleko się rozlało, łapie się za głowę i przeprasza za błąd, stwierdza, że należy kontrolować granice i właśnie zaczyna się ich zamykanie czyli powolna rezygnacja z tego co najważniejsze w UE czyli strefy Schengen.

Głupota, czy planowe działanie. może komuś otwarte granice przeszkadzały?

A co robią niemieccy wyborcy? Rewolucję w celu obalenia niebezpiecznej i nieobliczalnej władzy, która zagraża ich bezpieczeństwu? 

Bynajmniej. Oni dalej z uśmiechami na ustach witają uchodźców. Bo inne instrukcje jeszcze do matołów nie dotarły. 

A w Polsce? Kaczyński jeszcze niedawno postulował zorganizowanie „silnej europejskiej armii”. Dzisiaj jeszcze nie słyszałem jego reakcji na słowa Schulza, że zostanie zastosowany przymus jeżeli nie będziemy chcieli przyjmować uchodźców. Dalej chce silnej armii unijnej? Proszę powiedzieć to jasno Panie Kaczyński. Nie bać się.

 

Ale nie tylko tumany są w polityce. Przecież są też środowiska, które przed tym przestrzegały. Niektórzy politycy nagłaśniali sprawę zmiany prawa unijnego pozwalającej dokonać interwencji zbrojnej w państwie członkowskim. 

Korwin Mikke dawno ostrzegał, że zniszczenie europejskiej kultury i zastąpienie jej kulturą unijną spowoduje zalew nas przez kulturę arabską.

„to najazd laicyzacji rujnuje Europę” - ludzie bez idei, bez zasad, bez świętości… są bezbronni wobec ludzi zdeterminowanych w walce o swoje wartości. 

 

Mało tego; cofnijmy się dalej w przeszłość. 

Korwin Mikke w sejmie pierwszej kadencji proponował wprowadzenie do konstytucji zapisu o zakazie tworzenia budżetów z deficytem. Czyli  mechanizmu uniemożliwiającego praktycznie wejście Polski w system bankowy oparty na pieniądzu dłużnym kreowanym pod zastaw obligacji państwowych. 

Już wtedy było wiadomo, że taki system spowoduje narastanie długu rządowego do rozmiarów, które praktycznie uniemożliwią jego spłatę a więc uzależnią państwo od obcych ośrodków decyzyjnych. Dłużnik nie jest suwerenny. 

Kto wtedy poparł tę propozycję? Nikt. Wszyscy krzyczeli jak to wspaniale, że wchodzimy w bankowy system europejski i będziemy mieli możliwości rozwoju poprzez tani kredyt. 

Tani kredyt jest zły a nie dobry! Kredyt powinien mieć cenę rynkową zależną od podaży realnych oszczędności, a nie od tego ile się da wykreować nie powodując zbyt widocznej inflacji.

 

A teraz się dziwimy, że politycy podejmują dziwne decyzje ewidentnie niezgodne z interesem Polski z „nie wiadomo jakich” powodów.

 

Nie chcę tu robić kampanii KORWIN-a bo nie ten temat, ale przypomnijmy które środowisko jako jedyne od początku krytykowało system ubezpieczeń społecznych, emerytalny, zdrowotny. 

Od początku było jasne, że te systemy są nie do utrzymania. Było wiadomo 25 lat temu, że bankructwo tych systemów tak skonstruowanych jest nie do uniknięcia. Było wiadomo, że przyjdzie taki czas gdy kasa okaże się pusta. 

JKM w sejmie proponował od lat rozwiązanie tego poprzez przeznaczenie bodajże 30% środków z prywatyzacji (bo wtedy w latach 90-tych tyle by wystarczyło) na wypełnienie zobowiązań państwa wobec wszystkich emerytów którzy już płacili składki i należą im się emerytury a pozostałym dać wolną rękę. Kto go wtedy poparł? Lepiej było te 30% rozkraść a emerytów obrabować z tego co im się należy!

 

A system pomocy społecznej. 

Wiadomo, że państwo nie ma możliwości realizowania pomocy społecznej z prostego powodu;

Nie ma możliwości ustalenia sensownych kryteriów komu należy pomagać.

Takie kryteria są dostępne jedynie dla ludzi w małych społecznościach, znających osobiście człowieka, ewentualnie pracujących z powołania wolontariuszy, którzy dysponują środkami dobrowolnie wpłacanymi - mogącymi być w każdej chwili zastopowane jeżeli zaczną trafiać do ludzi takiej pomocy nie wymagających. 

System państwowy musi ustalić „mechaniczne” kryteria. Związane wyłącznie z oficjalnie zarejestrowanym dochodem. 

A człowiek o niskich oficjalnych dochodach wcale nie musi być potrzebującym!!! 

I najczęściej nie jest. 

Bo może mieć dochody nieoficjalne, pracować na czarno, mieć bogatą rodzinę, być przestępcą, albo być zwyczajnym leniem chcącym żyć na koszt innych.

W systemie solidarności międzyludzkiej a więc takim który proponuje np. JKM, do tych wszystkich którzy nie są faktycznie „potrzebujący” pomoc nie trafi, bo nikt na takich darmozjadów nie da swoich pieniędzy. Trafi wyłącznie do tych naprawdę potrzebujących.

W systemie państwowej pomocy społecznej trafia do każdego, kto wykaże się spełnieniem sztucznie określonych kryteriów.

 A co więcej musi zacząć działać mechanizm rozsadzający system od środka; im więcej wypłat tym większe obciążenia obowiązkowe, tym większa chęć ich unikania, tym większe koszty ściągania, tym większa chęć do uzyskania dochodów na czarno i korzystania z pomocy, tym większe składki, tym większe koszty i rozrost administracji… . 

Podobny mechanizm działa w państwowej służbie zdrowia, szkolnictwie i tak dalej. 

Wszędzie powoduje coraz większą nieracjonalność wydawania tych środków, zwiększanie się liczby beneficjentów a zmniejszanie płacących za to wszystko. 

 

Aby Polska mogła się utrzymać jako suwerenne państwo niezbędna jest zmiana całego tego systemu. 

Ale tu właśnie jest problem. Dopóki nikt nie odczuwa realnego zagrożenia, ani politycy, ani społeczeństwo nie pomyślą o takiej zmianie. 

Nikogo nie obchodzi na ile się Polska zadłuży i jak uzależni od wierzycieli. Dopóki nie dochodzi do jej rozbioru nikt się nie przejmuje.

Nikogo nie obchodzi, że kiedyś system ZUS zbankrutuje a po drodze dojdzie do depopulacji Polaków, którym nie opłaca się wychowywać dzieci, skoro państwo czyli urzędnik za nich myśli, za nich przewiduje przyszłość, za nich bierze ryzyko, za nich wychowuje dzieci i ich bierze pod opiekę na starość. . Dopóki jakoś tam coś wypłaca i jakoś nie widać bankructwa, to wszystko jest dobrze. 

 

Nikomu nie przyjdzie do głowy żeby przestać głosować na polityków, którzy myślą tylko dniem dzisiejszym a zacząć na tych, którzy zawsze myśleli na wiele lat do przodu.

Ale nadchodzi szansa na ocknięcie się z letargu. 

Niedługo zaobserwujemy przyspieszone działanie tych mechanizmów, które w szkodliwy sposób cały czas działają. 

System, który oferuje ze wspólnych obowiązkowych składek pewne nazwijmy je „przywileje społeczne”, według kryteriów czysto mechanistycznych bez ograniczenia wielkości (jedynie inwencją rządzących jak ograbić społeczeństwo i zwiększyć dochody budżetu), musi powodować zwiększanie popytu na te świadczenia a zmniejszanie podaży tych świadczeń. 

To podstawy ekonomii.

Zwiększanie się „popytu wewnętrznego” na te przywileje jest trudne do zauważenia bo odbywa się powoli. Przyzwyczajamy się do nich jak ta żaba powoli podgrzewana w wodzie.

Poprzez zmiany kulturowe, zmiany preferencji, postaw, wartości, kultury… Trochę musi potrwać zanim uczciwy, pracowity człowiek zostanie przyzwyczajony do tego, że taka postawa jest „passe” i lepiej być cwaniakiem, który a to oszuka, a to coś od państwa wyłudzi, a to zasiłek, a to dotacje, a to jakieś świadczenia wcale mu nienależne, że zamiast zwiększyć zysk z produkcji łatwiej skupić się na uniknięciu podatków, na załatwieniu dopłaty, preferencyjnego kredytu itp… 

Wiadomo o co chodzi. Wszyscy to widzimy na każdym kroku, ale nie dostrzegamy jak to jest groźne. Jakie są skutki długofalowe.

 

Wracając do tematu; zwiększanie tego wewnętrznego popytu, trudno dostrzegalne, zostanie wsparte na dużą skalę popytem zewnętrznym. A ten jest praktycznie nieograniczony. 

Który arab zarabiający w swoim kraju 200 Eu na miesiąc nie pokusi się o darmowe 300, 500 czy nawet 1000 Eu  zasiłku, na darmową opiekę medyczną, na darmową pomoc społeczną, gwarancję emerytury… Ilu z nich przyjdzie do głowy tyrać ciężko żeby zarobić jeszcze parę stówek więcej? A przy tym swoją ciężką pracą wspierać cywilizację której szczerze nienawidzi. Musiałby być wariatem. 

 

Czyli należy zapytać; a co z podażą (środkami na zapewnienie tych przywilejów)? Czy to takie trudne przewidzieć już teraz, że ona się nie zwiększy?

Wystarczy popatrzeć na dane z krajów, które wcześniej emigrantów przyjmowały. 80 - 90% z nich nigdy nie splamiła się pracą i płaceniem składek i podatków. 

To nie są frajerzy i idioci. 

 

Do tego, są to ludzie głęboko wierzący, ideowi, o silnych kręgosłupach, przestrzegający zasad moralnych swojej kultury, tradycji, wiary. 

Rzeczy, które naszej kulturze zaczynają być coraz bardziej obce. 

 

To są wspaniali ludzie. Ich nie można lekceważyć, obrażać, wyśmiewać czy nienawidzić. Nie ma sensu się ich bać. 

Ale trzeba się przed nimi bronić! Trzeba brać z nich przykład. Zauważyć z czego wynika ich siła a nasza słabość. 

W ogóle zauważyć to, że oni mają nad nami tak ogromną przewagę, że w starciu na ich warunkach nie mamy żadnych szans. 

 

Ich wiara zakazuje im przestrzegać prawa niewiernych. Stawiać go nad prawem islamskim. Podporządkowywać się tradycji niewiernych. zaprzyjaźniać się z niewiernymi. 

Nakazuje natomiast walczyć z niewiernymi i przyczyniać się do zwycięstwa jedynej religii, jedynego boga. I oni są tym zasadom wierni. To w większości nie są bezideowcy, goniący tylko za kasą. To porządni wierzący muzułmanie.

 

Ale nie bójmy się tak.

Islam nie przewiduje eksterminacji niewiernych po opanowaniu danego terytorium. 

To jest religia tolerancji. 

Kto nie chce przyjąć islamu będzie mógł pozostać przy swojej wierze. 

Będzie musiał tylko zapłacić tak zwaną dżizję. Nie tylko pieniędzmi. 

Jak stoi w Koranie niewierny ma się podporządkować pewnym zasadom o ile chce zostać przy życiu i przy swojej wierze. 

Musi ogolić czoło, aby być rozpoznawalny. Nosić dwa różne buty.

Nie wolno mu siedzieć na koniu (a w samochodzie?) kiedy nadjeżdża muzułmanin. 

Ma obowiązek przyjąć na nocleg i gościnę każdego muzułmanina który sobie tego zażyczy. 

I tak dalej. 

 

Zresztą posłuchajcie ekspertów. 

https://www.youtube.com/watch?v=TBX6-L8Hpcg

 

Nie chodzi oczywiście o dosłowne tego odbieranie, ale rzecz w tym, że prawa mają być tak sformułowane, żeby bycie niewiernym  było czymś odbieranym jako podłe. Niewierni mają być poniżani, co da im bodziec do stania się pełnowartościowymi członkami takiego społeczeństwa. 

To dla ich dobra po prostu. Ale żadnego zmuszania. Nic na siłę. Chcesz wyznawać inną wiarę. Koran ci tego nie zabrania.

Masz tylko podporządkować się zasadom.

 

Ale czy obowiązek każdego muzułmanina do tego aby walczyć z niewiernymi i przyczyniać się do zwycięstwa tej religii na całym świecie oznacza, że ma to robi w sposób głupi i skazany na niepowodzenie?

Oczywiście, że nie. Ma to robić w sposób skuteczny, takimi metodami jakie są  dobre na danym etapie i stosować narzędzia jakimi sam najlepiej dysponuje. 

O tym mówi ten szanowny Imam (chyba) z Ameryki w drugiej części powyższego filmiku.

 

Czy ktoś sobie wyobraża, że miałoby cokolwiek wspólnego ze skutecznością włażenie do danego kraju w sam środek niewiernych i wymachiwanie maczetą czy karabinem, albo domaganie się żeby niewierni schodzili z konia kiedy on przejeżdża?

Nie! Trzeba działać rozsądnie. Osiedlać się, walczyć wykorzystując siłę przeciwnika, jego bronią. Brać zasiłki, krok po kroku niewiernych przyzwyczajać do tego, kto będzie kiedyś rządził, ale absolutnie nie starać się w pocie czoła wykuwać dobrobyt i przyczyniać się do rozwoju takiego kraju. 

Konsekwencja i cierpliwość. 

I muzułmanie wcale takich nie popierają, co to się przed szereg wyrywają i np. ucinają głowy  brytyjskiemu żołnierzowi na środku ulicy. 

Cierpliwości, Takie działania szkodzą sprawie i dobry muzułmanin ich nie popiera. Co nie znaczy, że doniósłby np. na policję gdyby się dowiedział, że któryś z braci szykuje jakiś zamach. 

Prawo niewiernych nie stoi nad prawem islamu i nad zasadami. 

 

Czy ludzie, którzy teraz nawołują do otwarcia się na uchodźców mają aż tak duże problemu okulistyczne, czy są głupi, czy po prostu nie mają podstawowej wiedzy?

Czy chcą tego, co już obecnie zaczyna się dziać w niektórych dzielnicach Londynu, Paryża, w niektórych miastach niemieckich?

Czy stać ich jedynie na zauważenie tego co widać dziś; biedni uchodźcy wołający o pomoc?

Potrafią tylko dyskutować o tym „czy Polskę stać na przyjęcie 10 tys. a może 50 tys. … zamiast o tym, czy mamy ochotę na to, co będzie konsekwencją dzisiejszych decyzji w perspektywie następnych dwudziestu czy pięćdziesięciu lat?

 

Krótkowzroczność, czy głupota? Nie mogę tego rozgryźć.

 

Mówi się o zagrożeniu jakie stanowi wjazd wyszkolonych terrorystów. 

Otóż to nie jest problem. Nie ma żadnego problemu z pięćdziesięcioma czy stoma wyszkolonymi terrorystami. Pod warunkiem, że będą sami. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy tak jak w Anglii czy Francji ta nieduża grupa ma możliwość wtopienia się w tłumy życzliwych im (a przynajmniej nie gotowych donosić czy zgłaszać cokolwiek podejrzanego, a jak wcześniej pisałem zgłaszać nie będą, bo prawo niewiernych jest im obce) braci. 

Zagrożenie to jest właśnie napływ masowy i tworzenie się całych osiedli emigrantów.

 

 

I żebym nie został źle zrozumiany; ja nie jestem przeciwny wpuszczaniu emigrantów w ogóle. 

Nie jestem przeciwny islamowi i tej kulturze. 

Ja często przebywam w Pakistanie, Iranie, dawniej w Syrii, Egipcie. Mi się tam podoba, nie przeszkadzają mi ich zwyczaje ani religia, mam wielu znajomych. Ale ja to lubię jako coś egzotycznego. Ja jestem wychowany w kulturze chrześcijańskiej, zupełnie innej. Tamta kultura jest mi obca i nie chciałbym ani tam mieszkać na stałe, ani wprowadzać tych zwyczajów u nas. Jak ktoś chce, to niech sobie tam wyjedzie. 

Życie tam, wśród nich uznając ich zasady wcale nie byłoby takie złe. Tam ciągle obowiązuje wiele dobrych zasad, które u nas już zanikły. Jest wiele zasad i wartości po prostu nam obcych bo jesteśmy przyzwyczajeni do innej kultury. Ale jak ktoś jest gotów się przestawić, to niech tam wyjedzie. 

Tak Panie Szumilewicz, Boni, Biedroń, Pani Thun, Hubner itp… wyjedźcie sobie tam, bądźcie szczęśliwi a nie sprowadzajcie nam obcej kultury tutaj. 

Ale jeżeli ktoś się przestawić nie potrafi, to musi wybrać powrót do dobrych, sprawdzonych wartości naszej cywilizacji opartej na chrześcijaństwie. Odrzucić neutralność światopoglądową i inne takie socjalistyczne brednie.

Bo próżni nie będzie. Albo albo. 

Ja miałem np. propozycję pracy w Pakistanie na jeden rok za 5000 euro miesięcznie (na czysto do odłożenia - wszystkie koszty życia pokryte) i nie skorzystałem pomimo, że w Polsce tyle nie zarobię. Bo rok tam siedzieć to nie do wytrzymania. Dwa miesiące to już maksimum. A podkreślam, że ja tę kulturę lubię, lubię jedzenie, zwyczaje, ludzi…  na krótki okres.

Ale może  Biedroniowi się spodoba. Droga wolna.

 

Wśród tych ludzi są różne grupy. Od ekstremistów, ludzi bardzo poważnie traktujących wszystkie zasady islamskie, po umiarkowanych a nawet jakiś niewielki procent traktujących to wszystko „pół serio” podobnie jak większość ludzi u nas. 

 

Są również tacy, którzy rzeczywiście chcą stamtąd wyjechać i żyć w innej kulturze, zdobyć pracę, może zrobić karierę. 

 

Chodzi o to, że w zależności jaki system polityczny i gospodarczy będzie u nas funkcjonował, różnie będą się rozkładać ilości przyjeżdżających  przynależne do  każdej z tych grup. 

 

 Dlatego twierdzę, że ci uchodźcy to dla nas szansa. 

 

Bo jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że możemy zaobserwować to co będzie się działo w krajach które przyjęły  ich już wcześniej a co ważne, w których działa o wiele lepiej i skuteczniej system państwowej opieki, regulacji i centralnego rozdawnictwa. 

Do tego te państwa obecnie otworzyły się na  ich niekontrolowany napływ. 

 

Zobaczymy naszą przyszłość już dzisiaj. Więc krótkowzroczni nie będą mieli problemów. 

To rzadka okazja. Zobaczymy tam to, co stanie się w Polsce za kilka, może kilkanaście lat o ile szybko nie zmienimy kierunku w którym idziemy. 

I to nie na system bardziej skuteczny w realizacji państwowego interwencjonizmu i „opiekuńczości”, solidarności unijnej…  lecz na system wolności gospodarczej. 

Zobaczymy, że nie ma takiej opcji żeby powstrzymać zalew naszego kraju przez tych niebezpiecznych ideowych muzułmanów o ile nie zmienimy naszego systemu. Granic przed nimi tak czy inaczej nie zamkniemy. 

Jeżeli zawrócimy z tej błędnej drogi obranej przez tak PO jak PiS i ich przystawki, to nie będzie problemu z emigrantami, bo będą przyjeżdżać ci, chcący pracować i normalnie żyć, a nie wykorzystując ten szkodliwy system państwowego interwencjonizmu  walczyć z niewiernymi. 

 

Obserwujcie, moi drodzy „krótkowzroczni” rodacy  naszą przyszłość na przykładzie Niemiec, Francji, Szwecji, Norwegii i paru innych państw opiekuńczych i pomyślcie czy chcecie tego samego. 

Patrzcie na te burdy, zamachy, wymuszanie na rządzie siłą przywilejów, palenie samochodów, ulic…  i co tam jeszcze wymyślą i zastanówcie się, czy dalej chcecie głosować na PiS - bo zamiast 10 tys. sprowadzi nam jedynie 8 tys. emigrantów. Czyli mniejsze zło. Albo odwrotnie, że PO coś tam coś tam. 

 

W drodze do lokali wyborczych zawsze włączajcie  YouTube w telefonie i przed głosowaniem obejrzyjcie kilka ostatnich relacji z Niemiec albo Szwecji. 

 

KOMENTARZE

  • ---------- NIE !!! to jest moje zdanie
    https://www.youtube.com/watch?v=pA18PEK-WEo
  • @Autor
    Sprawdza się zasada, że gdy jakaś grupa akceptuje siłowe grabienie innych ludzi, to koniec końców zawsze znajdzie się inna grupa silniejsza i liczniejsza która zechce ograbić tych pierwszych.
    To właśnie spotyka europejczyków zakochanych w socjalu.
    Czy Polacy zrozumieją co jest przyczyną a co skutkiem - oby!
  • migranci to "proletariat zastępczy" w służbie ...
    ...marksistowsko-żydowskiej inżynierii etniczno-rasowej.

    //Mamy zatem odpowiedź na pytanie, do czego służą imigranci, do czego służy masowa imigracja, najlepiej z najbardziej odległych od Niemiec (Europy) pod względem kulturowym, religijnym, społecznym i politycznym krajów świata. Chodzi o wykorzystanie mas imigrantów, stanowiących zastępczy proletariat, do przeprowadzenia „zmian społecznych” i zbudowania „Nowych Niemiec”, w których ulegną przekształceniu systemy aksjologiczne i porządki symboliczne, dominujące jeszcze w „Starych Niemczech”. Zmiany obejmą wszystko: sposoby życia tubylców, przyzwyczajenia, normy, rutynę dnia codziennego, znane i swojskie otoczenie, edukację (czyli wychowanie dzieci i młodzieży), postawy i zachowania, życie polityczne i stosunki społeczne. Nowe antagonizmy etniczne, religijne i kulturowe oraz konflikty na tle dążenia do sprawiedliwego podziału dóbr (zastępcza „walka klasowa”), choć bolesne, to w ostatecznym rozrachunku są drogą do urzeczywistnienia, w jeszcze większym stopniu niż dotychczas, ideałów równości

    W swoim artykule Leggewie i Cohn-Bendit piszą, że „imigracja stanowi eksperyment społeczny dla samorządów lokalnych”, ale, jak łatwo dostrzec, eksperyment ten ma zostać przeprowadzony na wszystkich szczeblach – gmin, krajów związkowych i całego państwa. Ma on jeszcze jeden aspekt, na który wskazała, zaprzyjaźniona ideowo i politycznie z Clausem Leggewie i Cohn-Benditem, Anetta Kahane, prezes Fundacji im. Amadeu-Antonio (Amadeu-Antonio-Stiftung) jednej z czołowych niemieckich organizacji zajmujących się zwalczaniem „rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu”. Fundacja jest też bardzo silnie zaangażowana w finansowany przez państwo program „Walka przeciwko prawicy”. Kahane do wszystkich sposobów użycia imigrantów wymienianych przez obu piewców „Nowych Niemiec”, dołożyła jeszcze jeden. Otóż oświadczyła ona niedawno, że we wschodnich landach Niemiec żyje zbyt mało ludzi, którzy na pierwszy rzut oka rozpoznawani byliby jako mniejszość, czyli np. czarnoskórych. Według Kahane świadectwem politycznego bankructwa niemieckiej polityki po zjednoczeniu, jest fakt, że jedna trzecia obszaru Niemiec nadal jest „biała”. I to należy zmienić; na tym terytorium potrzebny jest nowy infrastrukturalny, emocjonalny i kulturalny przełom – jego autorami będą właśnie masy imigrantów; Kahane domaga się, aby zmienić obowiązujący w Niemczech klucz, według którego rozdziela się azylantów na poszczególne landy, i umieszczać ich przede wszystkim na „białym” obszarze dawnej NRD. Jest to nic innego jak program inżynierii etniczno-rasowej.//
    http://nowadebata.pl/2015/09/14/do-czego-sluza-imigranci-glosy-zza-odry/
  • @
    1. Ninanonimowa reprezentuje opinię głupich ludzi, zinkomy 1% społeczności;

    2. Uchodźcy z Syrjii reprezentują tradycyjne i solidne zasady moralne, które utraciliśmy w ciągu wielu lat będąc rządzonym przez Żydów. Uchodzcy Arabscy mają identyczny stosunek do Żydów jak Polacy;

    3. Jeśli polscy Chrześcijanie (92% Polaków) nie zjednają się z Chrześcijanami arabskimi, potwierdzi to tylko ich opinie n.t. "Chrześcijan" amerykańskich, czyli Wielkiego Szatana. Konsekwencje będą!

    4. Uchodźcy, zwłaszcza Chrześcijanie, są nam potrzebni celem odrestaurowania upadłych zasad moralnych Polski, a dalej Europy;

    5. Niebezpieczeństwem dla Polski i Europy są Syjoniści, którzy zrobili już plany na przejęcie i indoktrynację uchodźców celem wykorzystania ich do swoich celów: Większy Izrael i NWO.

    http://zdzich.neon24.pl/post/125713,ruch-bds
  • @
    Popieram tu linie Zdzicha; wszyscy imigranci powinni natychmiast otrzymać polskie obywatelstwo z wszystkimi prawami i uprzywilejowaniami.
    Znaczy prawo do pracy, opieki zdrowotnej, zasiłków itd.

    Jestem też za utrzymaniem strefy Schengen, co nam się należy jak Zdzichowi pacierz.
  • @Zdzich 17:05:45
    -- do Polski trafią ŻYDZI - Esterka już o to zadba :).

    http://natemat.pl/149707,to-95-letni-zyd-zasponsorowal-ucieczke-chrzescijan-z-syrii-do-polski-podczas-wojny-ocalono-mu-zycie-teraz-sie-odplaca
  • @ninanonimowa 17:34:08
    Pan milioner mógłby powstrzymać np.KAMPANIA MEDIALNA !!! tych którzy opłacają TERRORYSTÓW .
  • cancer
    Jedyne co łączy nas Polaków z tym problemem to członkostwo w ue.
    Raka się wycina!
  • -----Autor ! mówisz milion ?.
    https://translate.google.com/translate?sl=de&tl=pl&js=y&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&u=http%3A%2F%2Fbrd-schwindel.org%2Ftabuthema-der-woche-vergewaltigung-durch-asylanten%2F&edit-text=
  • @LoneStar1776 15:58:40
    "Trzeba było wymordować Polaków i ZASIEDLIĆ Polskę kacapami, by na polskich ziemiach pojawił się motłoch (masy), kochający SOCJAL-KIBUCE. "

    PIER.. LISZ!
  • @ninanonimowa 17:34:08
    Do Polski trafią ŻYDZI?

    Żydzi juz sa w Polsce od dawna. Pewnie o tym nie wiesz, ale kazdy z Paszportem Izraela MOŻE osiedlac sie w Polsce (i USA) bez wizy i bez statusu imigranta.
    Obywatelstwa tych krajów daje się im "na prośbę".
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:22:35
    Dawno się nie modlilem, ale zrobie wyjatek i poproszę Boga aby dal Ci więcej rozsadku.
    Utrzymanie Schengen, a jeszcze lepiej Polskiego Prawa Imigracyjnego jak najbradziej popieram. Prawo to powinno byc bardzo restrykcyjne i surowe, aby nie zrobic z Polski kurwy, czym staly sie Stany Zjednoczone.
    Jest to stanowisko zaprzeczajace Twojemu pierwszemu zdaniu "wszyscy imigranci powinni natychmiast otrzymać polskie obywatelstwo z wszystkimi prawami i uprzywilejowaniami", ktorego ja nigdy nie wypowiedzialem.
    Jesli chodzi o "wszystkich imigrantów", to ja mówię stanowcze NIE.
    Selelekcja powinna nastapic wg PRAWA zanim obcokrajowiec przekroczy granice. I to PRAWO powinno opierać sie na przydatności kandydata w nowym panstwie, w przeciwieństwie do przydatności dla interesów Rządu Syjonistów.

    W sytuacji na dzisiaj, Rząd Syjonistów zrobił juz plan na wpuszczenie i "zagospodarowanie" uchodźców W SEKRECIE przed opinią publiczną. I to jest bezprawie!
    Konsekwentnie, muzułmanie, a nie Chrześcijanie będą wpuszczeni celem ostatecznej likwidacji Chrześcijaństwa, czyli 92% Polaków. Marzenia Wojtasa zostaną spełnione!
    Reszta ... zapisze się do Partii.
  • @Zdzich 19:25:59
    Prostaku.
    Jeśli ci |uchodźcy" dostaliby polskie prawa - to spiepszaliby stąd szybciej niż szli w tą stronę; pracy nie ma, opieki brak, a zasiłki są na poziomie głodowym i to krótko. Później - "róbta, co chceta".

    A Schengen?
    No właśnie. Dałoby to im szanse na znalezienie "przyjaznego kraju".

    Dlatego uważam pana jednak za niedorozwiniętego intelektualnie; uwaga była nacechowana perfidią względem zasad UE.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:02:54
    "No właśnie. Dałoby to im szanse na znalezienie "przyjaznego kraju".


    Uważasz Pan Makrelę za idiotkę?

    Przecież Ona doskonale wie,że podesłani przez Nią migranci natychmiast by uciekli z Polski dlatego po przybyciu i rejestracji w Polsce zostali by zaobrączkowani lub zaczipowani i po przekroczeniu granicy natychmiast by byli odsyłani z powrotem.Tak,że tych niechcianych gości mielibyśmy na utrzymaniu na wieki.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:02:54
    .. no i znowu wydostałeś się na podwórko bez kagańca.
  • @matterhorn 21:11:10
    Zima ma być sroga. Całe robactwo wymrozi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:22:35
    Winszuje riposty na prostackie zaczepki. Milej niedzieli zycze.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:02:54
    Zwracam tylko uwagę panie Krzysztofie, że prawo to jedna rzecz a praktyka jego realizacji to inna.

    Dlaczego np. kilku gejów może usiąść na ulicy i zatrzymać legalną manifestację "Marsz Niepodległości" pomimo, że prawa do tego nie mają?
    A gdyby to samo chcieli zrobić narodowcy z marszem tęczowym albo innym lewackim, to by ich policja w pięć sekund rozniosła.

    To jest praktyka i muzułmanie sobie z tego zdają sprawę.
    Oni mogą urządzać modły na ulicach Paryża nie mając do tego prawa, mogą zakłócać ciszę nocną itd. i policja nic im nie zrobi.

    Dokładnie to samo będzie z przydzielaniem różnych przywilejów na które nie ma pieniędzy.

    Dlaczego górnik z kilofem może na rządzie wymusić co chce i to dostanie, a ktoś, komu się to zgodnie z prawem należy tak samo albo i bardziej dostanie ale odpowiedź, że nie ma pieniędzy o ile nie będzie miał siły przebicia.

    Dlaczego żydzi mogą prowadzić politykę dyskryminacji innych a wobec nich jest to zabronione?


    W naszym systemie ktoś, kto głośniej krzyczy, jest bardziej zdeterminowany, albo potrafi wykorzystać obowiązujące nieformalnie zasady "poprawności politycznej" dostanie więcej i prawo nic do tego nie ma.
    Takie są nieformalne zasady prawne w Polsce.

    I muzułmanie je wykorzystają i dostaną wszystko co będą chcieli pomimo, że dla Polaków tego nie będzie.
    W obecnym systemie niezależnie jakie prawa im damy albo nie damy, to wymuszą co będą chcieli.

    Nie ma i nie będzie równości wobec prawa. Oni (ich duchowi przywódcy) doskonale to rozumieją i wiedzą co robią.

    Nie bądźmy naiwni.
  • Gorące tak dla najeźców z arabi !
    W PRL żyliśmy w smutnym szarym kraju, byliśmy przyciskani sowieckim butem do miejsc pracy by wspólnym wysiłkiem odbudować kraj ze zniszczeń wojennych, rozwijaliśmy przemysł i doszliśmy do takiego stanu gospodarki że obecni władcy przez ćwierć wieku żyją z jej wyprzedaży oraz z kredytów ( ponad 900 mld zł długu to jakby trochę więcej niż Gierkowe 20 mld $ - ponad 10 razy więcej !).
    Leserom pochodzenia żydowskiego ( obecnie preferuje się dla określenia tych nierobów nazwę demokratyczni opozycjoniści ) udało się wmówić Polakom że kraj jest zbyt szary , zbyt mało kolorowy i dlatego z pomocą amerykańskich pieniędzy dokonali "przemiany demokratycznej" polegającej na rozpieprzeniu polskiej gospodarki oraz budowie stadionów i akwaparków, marketów oraz płatnych autostrad - w sumie upodabniając ustrój gospodarczy Polski do krajów kolonialnych. Władze Polski od lat przy aktywnej pomocy zagranicznych sojuszników próbują pokazać niedowiarkom że dzięki temu kraj nasz stał się bardziej kolorowy a przez to bardziej szczęśliwy. Polacy !!! - dzięki uchodźcom nasze ulice staną się bardziej kolorowę a przez to bardziej szczęśliwe. Być może zaczną przypominać krainę powszechnej szczęśliwości nazywaną USA. Polacy ! nie po to władza od lat robi laskę sojusznikom by skłonić ich do podjęcia działań umożliwiających stworzenie mechanizmu napływu tego kolorowego nośnika powszechnej szczęśliwości. I teraz gdy po latach pracowitej pracy naszych żołnierzy wraz z sojusznikami w Afryce Płn., po wydaniu milionów dolarów na słuszne inicjatywy typu Państwo Islamskie, Arabska Wiosna itp., po wykonaniu przez nasze pracowite władze milionów lasek, zaczęliśmy zbliżać się do szczęśliwego końca to część zawodowych malkontentów usiłuje zatrzymać przypływ awangardy multi-kulti na granicy naszego szarego kraju. Czy nie chcemy kolorowych ulic ? Sądzę że chcemy !!! A pieniądze nie są problemem bo jak twierdził Tusk, Komorowski a ostatnio Schetyna - Polskę stać na wypłatę 65 mld $ żydom - czyli władza ma gdzieś tą kasę i tylko należy ją zobowiązać by kolorowa szczęśliwość była utrzymywana z tych pieniędzy - kosztem żydów oczywiście. To jest taka ilość kasy że można dać uchodźcom dużo większy socjal niż w Niemczech a dzięki zadowoleniu naszych gości i my będziemy szczęśliwsi jako społeczeństwo. Poza tym Polska jako kraj o kolonialnej strukturze gospodarki będzie łatwiejsza dla zrozumienia dla obywateli krajów postkolonialnych niż Niemcy czy Szwecja - dlatego warto się zastanowić czy nie zwiększyć ilości imigrantów do np. miliona albo dwóch - jest w końcu miejsce po tych którzy wyjechali za pracą na zachód Europy. A że nie ma dla uchodźców pracy - to nawet lepiej - oni i tak nigdzie nie pracują.
  • @imran 23:13:24
    W zasadzie odpowiada Pan sam sobie: to kwestia systemu.

    Obecny system oparty jest na hierarchiczności.
    To automatycznie tworzy nierówności.Twierdzenie o równości względem prawa, gdy to prawo jest dostosowywane do potrzeb systemu - jest swoistym oksymoronem.
    System taki wymusza konkurencję, czyli rywalizację. Gdzie ma Pan równość w rywalizacji?

    Ma Pan inną ideę organizacji życia społecznego niż CP, która może przeciwstawiać się obecnemu systemowi?
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:01:25
    Powstawanie cywilizacji to proces długotrwały.
    A obecnie należy uświadomić ludziom, że demokracja rozumiana jako ustanawianie prawa poprzez demokratyczne głosowanie jest czym złym.
    Tak ustanowione prawa to zbiór wytycznych, regulacji. To nie jest prawo.

    To co można zrobić natychmiast to po prostu odejść od sztucznie stworzonych zasad narzuconych ludziom przez wyznawców chorych ideologii, którzy uzyskali siłę w XXw.

    Trzeba odrzucić błędne idee, że:
    - człowiek nie powinien decydować sam o sobie o ile większość albo jej przedstawiciele uważają, że jego decyzje są złe.
    - człowiek nie ma prawa do dowolnego dysponowania (o ile nie wiąże się to z naruszaniem wolności czy własności innych) owocami swojej pracy, zapobiegliwości, przedsiębiorczości... Przedstawiciele większości mają większe prawo do korzystania z własności każdego człowieka, czy dysponowania nią dla tzw. "dobra wspólnego" np. wywołania wzrostu gospodarczego
    - ludzie nie mogą zawierać między sobą dowolnych umów (nienaruszających dóbr innych osób) o ile przedstawiciele większości uznają, że są one dla nich niekorzystne.
    - państwo musi zdejmować z ludzi odpowiedzialność za konsekwencje działań ludzi, zawieranych między nimi umów, że w pewnych okolicznościach człowiek nie ponosi odpowiedzialności za swoje czyny, decyzje.


    To są w sposób oczywisty złe idee i nie powinno być problemu aby je odrzucić i stworzyć prawo oparte zasadach słusznych. Nikt rozsądny tych idei nie będzie bronić.

    Tylko trzeba wybrać odpowiednich ludzi i wspierać ich działania idące w tym kierunku.

    Wystarczy żeby każdy, kto się z tymi narzuconymi zasadami nie zgadza powinien wybierać w każdym głosowaniu ludzi którzy jednoznacznie mówią o konieczności ich likwidacji.

    Ludzie się boją zmian, uznają, że to co jest z racji tego, że jest, jest właściwe .

    Ale zalew islamu i obserwacja tego jak złe idee przegrywają w krajach europejskich, że są wręcz ośmieszane przez napływających "uchodźców", może to zmienić.
    To jest szansa. Bo ludzie będą musieli podjąć decyzję; czy opowiedzieć się jasno za przywróceniem dobrych europejskich zasad, czy pogodzić się z przyjęciem zasad islamskich.
    Niedługo stanie się jasne dla każdego, że utrzymanie bezdyskusyjnie złych zasad obowiązujących obecnie jest niemożliwe.
  • @imran 10:42:02
    Trzeba, trzeba, ....
    A kto to zrobi?
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:42:46
    A kto to zrobi?

    Ależ oczywiście: Wojtas.
    Po usunięciu wszystkich Polaków, na kopcu w gminie Świebodzin.
  • TRZEBA BYC GLUPCEM, ZEBY W TO UWIERZYC !
    I jeszcze, ze obcy przywioza do nas dobrobyt, kulture, dobre obyczaje, tolerancje, szlachetne zasady wlasnej religii, i co jeszcze chcesz, zeby zobaczyc roznice miedzy kultura i antykultura.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY