Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
76 postów 2944 komentarze

Korwin twój wróg!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

WSZYSTKIE RĘCE NA POKŁAD! Pachołki reżimu, łączcie się!

 

 

Najważniejszy i nadrzędny cel reżimu to nie dopuścić do uzyskania dobrego wyniku przez Korwina. A szczególnie aby nie dostał się do drugiej tury. 

Ale dlaczego to takie ważne. Czy Korwin jest taki groźny? Czy reżim nie ma wystarczających środków technicznych i możliwości propagandowych, maszynek do „liczenia”,  żeby nie dopuścić do wygrania w drugiej turze, nawet gdyby jakimś cudem zdobył większe poparcie od Komorowskiego?

Czy jakiś pachołek reżimu, o zdrowych zmysłach, wierzy, że partia KORWIN ma jakiekolwiek szanse zdobyć w najbliższym czasie ponad połowę miejsc w parlamencie i wprowadzić wszystkie swoje pomysły? Czy ktokolwiek może się tego obawiać?

Oczywiście, że nie.

Korwin jest dla tego reżimu groźny z innych powodów. 

Otóż obecny reżim stworzył idealny system pozwalający rządzić niepodzielnie  nie obawiając się opozycji. 

Ten system bazuje na instynkcie stadnym ludzi. Nikt nie chce być w mniejszości, tym bardziej jakiejś „niepoważnej” jednoprocentowej. 

Wystarczy więc kandydata przemilczać na ile się da w mediach, a następnie podać przed wyborami zmanipulowane sondaże, że dana  ma 1% albo 0,6%, jak to robiono latami z Korwinem i wielu wyborców zostanie zniechęconych. 

Tak więc większość, będąca tak naprawdę przeciwna reżimowi nie idzie do wyborów, bo nie chce być w „sondażowej” mniejszości, jak również nie widzi realnych szans na wygranie z tą machiną manipulacji. 

Efekt jest taki, że niewielka część społeczeństwa wybierająca reżim jest przedstawiana jako większość ze względu na małą frekwencję, a w utrzymaniu tego przekonania pomagają jeszcze fałszerstwa, głosy nieważne…

 

I tu się pojawia fenomen Korwina, który stworzył ogromny milionowy ruch społeczny poprzez internet. Facebook z pół milionem polubień, strona internetowa z milionami wejść, cały system medialny, sprawozdania z przemówień, wieców, spotkań, organizowany całkowicie oddolnie w internecie niezależnie od oficjalnych zmanipulowanych i kłamliwych mediów. 

Nie można zrobić z Korwinem tego samego co z każdym innym, czy to Braunem, Kukizem, Ruchem Narodowym, Wilkiem…

Nie da się zmanipulować i wmówić ludziom, że Korwin to niepoważny kandydat z jednoprocentowym poparciem.  Nikt by w takie sondaże nie uwierzył widząc ile osób przychodzi na spotkania, widząc poparcie w internecie, widząc, że z drobnych wpłat po kilkanaście złotych zbierane są setki tysięcy (już chyba ponad 600 tys zł na kampanię). 

Nie da się już go przemilczać w oficjalnych mediach. Po kilka spotkań dziennie, na każdym setki i tysiące ludzi. To wszystko widać tak w realu jak i w necie.

 

Ale czy to stanowi problem? Może niech sobie zdobędzie te kilkanaście procent. Jaki w tym problem i zagrożenie dla reżimu?

Otóż sukces Korwina mógłby dać ludziom poczucie, że jednak można pokonać system. 

Skoro może Korwin, to dlaczego nie Braun, Kukiz, czy Ruch Narodowy? A może jeszcze inne ruchy społeczne? 

Oczywiście tu trzeba włożyć ogrom pracy; tak jak Korwin. Proszę porównać ile spotkań odbywa Korwin a ile Braun czy Kukiz. Przepaść. 

Ale sukces Korwina mógłby uwolnić jakąś energię przy następnych wyborach parlamentarnych. Gdyby się okazało, że Korwin dostał kilkanaście procent a pozostali po kilka procent i razem siły anty systemowe mają więcej niż każdy z głównych kandydatów reżimowych… Problem instynktu stadnego przestałby działać. Ludzie mogliby stwierdzić, że głosowanie za dowolnym antysystemowym ugrupowaniem nie jest już stawianiem się w pozycji „dziwaka” będącego w jednoprocentowej mniejszości. 

A potem, gdyby przy wyborach parlamentarnych doszło do przekroczenia progu nie tylko przez KORWIN, ale również przez kilka innych? 

Mogliby stworzyć koalicję realizującą jakiś kompromis, ani nie w czystej formie wolny rynek Korwina, ani nie w 100% to co proponują inni; pewnie coś w rodzaju reform Erharda, albo kapitalizm Chiński, uniezależnienie się od UE…, kto wie co by się z tego urodziło. Zależy jakie siły zdołałyby z tej okazji skorzystać. Kto za przykładem Korwina wziąłby się do roboty zamiast marudzić i nawoływać do poddania się. 

Dlatego 

PACHOŁKI REŻIMU ŁĄCZCIE SIĘ!!!

 

Zadanie na dziś, to unieszkodliwienie Korwina. 

Należy to robić dwutorowo;

Po pierwsze nawoływać do bojkotu wyborów. Jak najwięcej potencjalnych wyborców antysystemowych trzeba zniechęcić do głosowania.

Po drugie nawoływać do głosowania na każdego byle nie na Korwina. Byle nie na tego, kto ma realne szanse na osiągnięcie wyniku, który pójdzie w świat. 

Po trzecie trzeba wmawiać, że to reżim wspiera jego kandydaturę :-)))))))

I do tego standardowe działania jak zwykle; Korwin żyd, mason, ruski agent, Ozjasz Goldberg, Myszka Miki, które wzbudzają już tylko uśmiech politowania, ale zawsze nie zawadzi tego pociągnąć.

 

To co robicie do tej pory choćby na Neonie jest śmieszne. Kilka artykułów? To chcielibyście przeciwstawić ogromnemu ruchowi Korwina?

Tu jest potrzebny zmasowany atak. Wasz czas się kończy. Jak się do roboty nie weźmiecie to wasz ukochany system upadnie. 

DO ROBOTY!!! KŁAMAĆ, KŁAMAĆ, KŁAMAĆ, MANIPULOWAĆ. 

To wasza jedyna szansa. Na razie jesteście w du..e.

 

KOMENTARZE

  • @autor
    Dzień dobry.

    Jeśli przyjąć, że JKM jest spoza systemu (a nie piąta kolumna), to trafna analiza - nie pozostaje nic innego jak tylko się z nią zgodzić.

    Tak na marginesie - ktoś kto najwołuje do bojkotu wyborów to w najlepszym wypadku "pożyteczny idiota", w najgorszym - drobny agenciak na usługach.

    Z Korwinem jest ten problem, że gdyby zrealizować część propozycji gospodarczych JKM-a, to po dwóch latach Polski zupełnie by nie było (chociaż i tak niewiele w tej chwili z niej zostało).

    Natomiast, gdyby zrealizować pozostałą część, Polska zaczęła by stawać z głowy na nogi. Do czego raczej nie dojdzie, o to dbają już nasi "przyjaciele" i to bynajmniej nie ci ze wschodu (chyba że chodzi o dalszy wschód).

    Polska, jeśli mamy dołączyć do krajów rozwiniętych gospodarczo powinna rzeczywiście iść śladami reform Ludwika Erharda (nie ma co wyważać otwartych drzwi), a nie tym co Unia (czytaj Niemcy plus "nasi starsi bracia w wierze") wymusza na takich krajach postkolonialnych jak Polska.

    Chociaż nie tylko na postkolonialnych - vide Grecja, Hiszpania itp...

    pozdrawiam

    nonscolar
  • @nonscolar 16:46:26
    Myślę, że Korwin teraz brałby w ciemno możliwość zrobienia takich reform Erharda.
    Żeby przeprowadzić reformy takie w 100% jakby chciał musiałby albo zdobyć pełne poparcie całej armii, co jest mało prawdopodobne, albo zdobyć z 70% miejsc w parlamencie co jest wykluczone z uwagi na to, że obecnie maksymalny potencjalny elektorat to jakieś 20%.

    Tak czy inaczej musiałby współpracować i z pewnych rzeczy zrezygnować.

    Ale jedno o czym nie można, moim zdaniem, myśleć to jakakolwiek koalicja przed wyborami.
    Tu każdy musi zdobywać poparcie oddzielnie na własną rękę. Skupiając się na atakowaniu systemu a nie siebie nawzajem, co nie znaczy nie podkreślać różnic.

    Natomiast propozycje łączenia się różnych sił przed wyborami to ewidentny błąd.
  • @nonscolar 16:46:26
    A jaki mamy wybór? Ja nie jestem jego "wyznawcą", do czego często w dyskusjach próbuje się zaszufladkować wolnościowców. Jest mi z nim po drodze i w większości podzielam jego poglądy. To tylko człowiek i też ma swoje słabości. Czasem słychać powątpiewanie w jego szczere intencje, oskarża się go o przejmowanie ruchu wolnościowego i prowadzeniu na manowce, itd.
    No ale jaki mam wybór? Kto zamiast? Ja na dziś nie widzę kogoś, kto mógłby się przebić i go zastąpić.
  • @niebieski2 21:37:03
    gdyby Jego chęci nie były szczere dałby sobie już dawno spokój. facet po siedemdziesiątce od dawna ustawiony finansowo.
  • jest jakieś prawo? heheheh
    Wypada pozwać jakoś procesowo sondażownię, jedną drugą..
    tak gruby błąd statystyczny to zwykły kryminał.... trzeba by mieć porównawcze szacunkowe badania....

    Korwin jaki jest, taki jest, ale podobno obiecał kogoś powiesić, gdyby nie to że nie idę na wybory, to bym na nim postawił krzyżyk heheh ;-)
    (gość jest beznadziejny, no ale cóż.. wielkiego wyboru nie ma)....
    Korwin, zamiast strzelania, zorientuj się jaki jest procentowy twój elektorat, i sprocesuj w trybie wyborczym sondażownię: będzie kasiora na kampanię jak nic.... domagaj się kar bardzo bezwzględnego pozbawienia wolności dla pajaców, którzy produkują nieprawdziwe badania.... Nie od dziś czujemy, że te "badania opinii publicznej" są ostro fałszowane...
  • Facet brylujacy za panstwowe pieniadze na intratnych panstwowych posadach...
    nagrodzony za caloksztalt synekura europejskiego deputata i pensja dozywotnio gwarantujaca dostatek.....wg pana- panie imran nie jest czlowiekiem rezymu:-)))))
    "Zostawila go" przed tfu ..tfu wyborami juz po raz drugi jego wlasna partia:-))))
    Widac z Polakami mozna ....full me twice:-))))
    Wymienic panu nazwiska ludzi, ktorzy rezmowi nie pasuja i.... co sie z nimi dzieje????
  • @nonscolar 16:46:26
    pisze pan....

    Tak na marginesie - ktoś kto najwołuje do bojkotu wyborów to w najlepszym wypadku "pożyteczny idiota", w najgorszym - drobny agenciak na usługach.
    Najwolujacy do wyborow to jedyn rozsadni ludzi ejacy zostali w Polsce, ktorzy widza co widza i wiedza jak jest:-)))
    Widzi pan napewno nie sa to agenciaki...ich nci nei opuszcza ani rozum ani wlasne partie:-)))
  • @RomanKa 03:00:15
    Na jakich państwowych posadach bryluje?
    Jeżeli uznać funkcję posła w unioparlamencie to byłaby jedna posada.
    Więc co ma oznaczać liczba mnoga?

    Oczywiście wyłącznie zrobienie lepszego wrażenia. A to już świadczy o pańskich intencjach i braku obiektywizmu.

    Co oznacza "nagrodzony"?
    W jaki sposób reżim mógł mu zablokować tą możliwość?
    Wyłączyć internet w całym kraju?
    Zablokować stronę i facebook?
    Internować?
    Skonfiskować majątek?
    Poparcie było na tyle duże, że sfałszować się nie dało.

    Więc mamy następną rzecz w której mija się Pan z prawdą.


    Pensja europosła gwarantuje dożywotnio dostatek?

    Następna bzdura.


    Partia go zostawiła?

    Czy sytuację w której facet odchodzi i zakłada inną partię mającą w krótkim czasie 8% poparcia (w sondażach, więc realnie więcej) a stara partia zostaje na granicy błędu statystycznego można nazwać w ten sposób? Czy raczej jest to manipulacja? Kolejna zresztą.

    A teraz inny aspekt;

    Mamy partię KNP stworzoną przez Korwina, która osiągnęła sukces i jest na dobrej drodze do następnych sukcesów. Nagle pewna grupa działaczy na czele z Wilkiem zaczyna mącić, piszą donosy do prokuratury przeciwko własnej partii, odsuwają tego, który jest jedynym na kim można oprzeć przyszłe sukcesy, następnie on zostawia ten burdel i tworzy nową partię przejmująca cały elektorat, a następnie Pan Wilk tworzy sztuczną konkurencję w wyborach żeby chociaż ten jeden procent odebrać.

    Kogo tu można nazwać człowiekiem reżimu. Wilka, czy Korwina.
    Kto działał dla korzyści reżimu? Kto próbował podzielić głosy ludzi głosujących wcześniej na KNP?



    W kilku zdaniach potrafił Pan zawrzeć aż tyle demagogii i odwracania kota ogonem. Gratulacje!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY